Środula Sport w Sosnowcu to kolejny wyciąg narciarski na śląsku. Pod nazwą Środula Sport kryje się również nazwa DSD 2. Stok w porównaniu do tego który jest w Bytomiu jest dłuższy, wyposażono go w wyciągi orczykowe oraz mniejsze talerzykowe do nauki. Stok całkiem w porządku. Z racji tego że jest dłuższy od tego w Bytomiu bardziej przypadł mi do gustu aczkolwiek wyciąg na Środuli ma też wiele wad. Po pierwsze stok położony jest w dosyć niekorzystnym miejscu gdyż jest narażony na ciepłe południowe wiatry, co powoduje że śnieg dużo szybciej topnieje w porównaniu do „brata” z Bytomia. Po drugie górka na której jest stok nie jest w całości porośnięta trawą tak jak w Bytomiu i zima bardzo szybko wychodzą kamienie, musi byc naprawdę dużo śniegu żeby nie uszkodzić sobie ślizgu.
Cenowo sytuacja wygląda podobnie do Bytomia aczkolwiek w Sosnowcu z tego co pamiętam jest minimalnie drożej, ale za to i stok dłuższy. Miłośnicy freestylu mogą tu znaleźć kilka przeszkód, przeszkody przygotowywane są z reguły przez zapaleńców, jako tako nie ma tutaj nikogo kto by był odpowiedzialny za snowpark… a szkoda bo przeszkód jest naprawdę sporo.
Podsumowując wyciąg narciarski w Sosnowcu można powiedzieć że jest to ciekawa propopzycja na spędzenie wolnego czasu, czy też na relas po pracy. Jak na warunki miejskie to udąło się osiągnąć przyzwoity efekt aczkolwiek ostatnie 2 zimy (06/07 i 07/08)nie były zbyt łaskawe dla tego miejsca i można było zaledwie przez kilak dni pojeździć. Jak narazie inwestycja na pewno się nie zwróciła i pewniejeszcze przez następne lata się nie zwróci (no chyba że aura pogodowa będzie sprzyjała)
Wędrówkę po polskich ośrodkach narciarskich zaczynamy od stolicy polskich gór a mianowicie od Zakopanego a konkretnie od Polany Szymoszkowej.